|
(Traduzione in italiano)
Comunitŕ di Sant’Egidio (Wspólnota Swietego Idziego) powstala w 1968 roku w Rzymie; tworzyla ja wówczas grupa licealistów, spotykajacych sie na rozwazaniu Ewangelii i modlitwie oraz organizujacych popoludniowe zajecia pozaszkolne dla dzieci z ubogich przedmiesc. Obecnie Wspólnota istnieje w wielu krajach i liczy ponad czterdziesci tysiecy czlonków. Jej dzialalnosc ogniskuje sie wokól pieciu filarów, którymi sa: modlitwa, gloszenie Ewangelii, solidarnosc z ubogimi, ekumenizm oraz dialog miedzy religiami. Uderzajaca jest rozmaitosc inicjatyw podejmowanych przez Sant’Egidio: od opieki nad bezdomnymi i odwiedzania wiezniów po animowanie wielkich spotkan miedzynarodowych i mediacje w konfliktach politycznych. W 1992 roku negocjatorzy ze Wspólnoty doprowadzili do podpisania porozumienia konczacego wojne domowa w Mozambiku. W ciagu ostatnich lat akcje humanitarne Sant’Egidio obejmowaly poludniowy Sudan, Burundi, Albanie i Kosowo, a takze rejony wielkich klesk zywiolowych. Wspólnota prowadzi tez kampanie przeciwko karze smierci oraz na rzecz zapewnienia osobom w podeszlym wieku mozliwosci pozostawania pod odpowiednia opieka we wlasnych domach (zamiast w zakladach opiekunczych). Poczawszy od 1987 roku Wspólnota Sant’Egidio organizuje coroczne spotkania przedstawicieli róznych religii modlacych sie (kazdy wedlug wlasnej tradycji) w intencji pokoju.
MAREK KITA: Jak mozna by krótko opisac duchowosc Wspólnoty Sant’Egidio? ANDREA RICCARDI: Opiera sie ona na sluchaniu Ewangelii i karmi sie modlitwa. Kazdego wieczoru zbieramy sie na modlitwe w rzymskiej bazylice Santa Maria in Trastevere, która jest wówczas pelna ludzi. Przychodza do niej czlonkowie Wspólnoty, goscie oraz osoby pojawiajace sie przelotnie - ludzie poszukujacy czegos, dla czego naprawde warto zyc. Od wielu lat to samo dzieje sie równiez w innych dzielnicach Rzymu, a takze w wielu krajach swiata: od Hawany (Kuba) po Maputo (Mozambik). W centrum naszego zycia, jako fundament naszej duchowosci, znajduje sie zatem Ewangelia. Podczas sluchania Slowa Bozego rozszerza sie nasze serce.
Obok modlitwy fundamentalny wymiar zycia osób zrzeszonych w Sant’Egidio stanowi sluzba najubozszym. Poprzez nia urzeczywistnia sie Kosciól, o jakim marzyl Jan XXIII w wigilie II Soboru Watykanskiego: "Kosciól wszystkich, a szczególnie ubogich". Ubodzy nie sa dla nas odbiorcami uslug czy pomocy - uwazamy ich przede wszystkim za przyjaciól, jakby czlonków rodziny, z którymi chcemy miec relacje bezposrednie i osobiste. Czyz nie sa oni tymi, których Jezus (w przypowiesci o Sadzie Ostatecznym) uznaje za swoich "braci najmniejszych"?
Nasza Wspólnota, tkwiac swymi korzeniami w Vaticanum Secundum, od samego poczatku czula sie powolana do otwartosci i uniwersalizmu. Wlasnie dlatego tak intensywnie przezywamy ekumenizm (jako przyjazn, modlitwe i poszukiwanie jednosci chrzescijan) oraz dialog (jako styl zycia, a zarazem droge do pojednania w sytuacjach konfliktów).
Jestesmy wspólnota swieckich, dzialamy w miastach i krajach swego zamieszkania, zarówno w Europie, jak i w Afryce: mamy wlasne rodziny i swoje zawody, lecz odczuwamy, iz pierwszenstwo ma praca dla Ewangelii. Kazdy z nas jest powolany do stawania sie uczniem Jezusa sluchajacym Jego Slowa, towarzyszem Jego wedrówki posród tlumów tego swiata (jak to sie dzieje w Ewangeliach) - tlumów zmeczonych i chorych, którym trzeba glosic dobra nowine o królestwie Bozym i udzielac wsparcia w ich trudnosciach.
Jak przebiegala ewolucja Wspólnoty Sant’Egidio od grupy licealistów az do postaci, jaka ma ona obecnie? Wspólnota powstala w 1968 roku w Rzymie. W malym kosciólku sw. Idziego na Zatybrzu, który dal nazwe Wspólnocie, wciaz jeszcze znajduje sie jej centrum. Jednakze od samego poczatku Ewangelia wzywala nas do niezamykania sie w sobie i przezwyciezania pokusy przeksztalcenia sie w grupe wzajemnej adoracji, co stanowilo realne zagrozenie dla wielu zrodzonych w tamtej epoce inicjatyw. Pierwszym wyzwaniem staly sie dla nas przedmiescia Rzymu, gdzie - w niewielkiej odleglosci od centrum miasta - otwieral sie inny swiat: swiat przybyszów z poludnia, imigrantów, biedaków. Juz na poczatku lat siedemdziesiatych postanowilismy zapuscic tam korzenie. Byla to, mozna powiedziec, odpowiedz na zawarte w konstytucji Gaudium et spes slowa o koniecznosci przezywania przez chrzescijan radosci i nadziei, smutku i trwogi wszystkich ludzi, poczawszy od tych najbardziej oddalonych.
To doswiadczenie otwarcia na odmienne srodowiska zaprowadzilo nas na krance swiata. Dzis rzeczywistosc Sant’Egidio tworzy ponad czterdziesci tysiecy osób, które aktywnie uczestnicza w zyciu wspólnot w szescdziesieciu krajach swiata. Pomimo zewnetrznych róznic ludzi tych ozywia wszedzie ten sam duch. Wystarczy pomyslec o sluzbie na rzecz ubogich, poczynajac od towarzyszenia ludziom w ich starosci (w Europie Pólnocnej) po akcje podejmowane w niektórych wiezieniach afrykanskich. Oto nasza odpowiedz na zawarte w 25 rozdziale Ewangelii Mateusza wezwanie do okazywania przyjazni wszystkim biednym: uposledzonym fizycznie i umyslowo, osobom bez stalego miejsca zamieszkania, imigrantom, nieuleczalnie chorym, uchodzcom, Cyganom... Oni wszyscy maja prawo byc czlonkami rodziny, jaka stanowi nasza Wspólnota.
Kto moze nalezec do Wspólnoty? Czy kandydaci musza podejmowac jakies szczególne zobowiazania? Do Wspólnoty Sant’Egidio moze nalezec kazdy - w tym znaczeniu, ze kazdy moze przezywac wraz z nami lekture Ewangelii, sluzbe ubogim i to wszystko, co wyraza nasza duchowosc; kazdy moze w tym dostrzec przejaw wlasnej wolnosci. We Wspólnocie moga zatem znalezc sie ci, którzy maja juz za soba pewna wlasna droge wiary, oraz osoby, które dopiero przy nas odkryly Ewangelie. Aby byc w Sant’Egidio, nie trzeba skladac slubów ani przedstawiac pisemnej prosby. Nie oznacza to, ze nie istnieje okreslona struktura, uznana przez Stolice Apostolska jako miedzynarodowe publiczne stowarzyszenie wiernych. Poszczególne wspólnoty, dzialajace w swiecie, kierowane sa przez powolane do tego osoby (tzw. odpowiedzialnych); istnieja tez rozmaite formy koordynacji. Jednak Sant’Egidio jest przede wszystkim rodzina, a nawet skupiskiem rodzin, które zyja tym samym duchem.
Wspólnota Sant’Egidio narodzila sie wsród swieckich i tworza ja swieccy (dodajmy: w kazdym wieku i pochodzacy z róznych warstw spolecznych), lecz nie brakuje nam równiez kaplanów (lacznie z przypadkami powolan, które rodzily sie i dojrzewaly w kontekscie naszego doswiadczenia). Ostatnio jeden z nich, ks. Vincenzo Paglia, byly asystent generalny Wspólnoty, zostal mianowany biskupem w Termi, miescie polozonym w Umbrii niedaleko Asyzu.
Warto zauwazyc, ze nie istnieje separacja miedzy Sant’Egidio a innymi wspólnotami czy strukturami koscielnymi. Wielu swieckich, ksiezy, zakonników i zakonnic przychodzi na nasze modlitwy - wielu utrzymuje z nami gleboka wiez przyjazni i wspólpracy, nie przylaczajac sie bezposrednio do naszej Wspólnoty.
Na czym polega duchowa formacja czlonków Wspólnoty? Pierwsza formacje, fundament calej duchowosci, stanowi osobista i wspólnotowa lektura Slowa Bozego. Od pierwszego kontaktu ze Wspólnota odpowiedzialni, wraz ze wszystkimi bracmi i siostrami juz do niej nalezacymi, kieruja adepta ku tej codziennej praktyce, doradzajac takze jakies lektury teologiczne i egzegetyczne, które moga pomóc w zrozumieniu Pisma. Kazda wspólnota "lokalna" organizuje ponadto przynajmniej jeden zjazd roczny poswiecony refleksji i formacji. Wreszcie istnieja takze wlasciwe kursy formacyjne, nie tylko z dziedziny teologii, ale równiez historii, organizowane okresowo, w których uczestnicza reprezentanci róznych wspólnot.
W jaki sposób Wspólnota Sant’Egidio wspólpracuje z Kosciolami lokalnymi? Nasza macierzysta wspólnota istnieje w Rzymie, a tu biskupem jest Jan Pawel II. Biskup Rzymu, od samego poczatku swego pontyfikatu, czul sie szczególnie wezwany do lepszego poznania realiów miasta. Spotykalismy go w trakcie jego licznych wizyt w parafiach, starajac sie przekazac naszego ducha i zaswiadczyc o naszym powolaniu. Odbylismy juz wiele takich spotkan, nie liczac dwóch wizyt zlozonych przez Jana Pawla II w Sant’Egidio (ostatnio z okazji 25. rocznicy powstania naszej Wspólnoty).
Ale obok tej relacji "specjalnej" istnieje równiez zwyczajna: z poszczególnymi diecezjami i parafiami. Wszedzie tam, gdzie jest obecna Wspólnota Sant’Egidio, dochodzi do wspólpracy z Kosciolem lokalnym: od biskupa do poszczególnych proboszczów. Owa wspólpraca zasadza sie przede wszystkim na trosce o przekaz Ewangelii i uwadze zwróconej ku najubozszym.
Jakie trudnosci napotyka w swojej dzialalnosci Wspólnota Sant’Egidio? Najwieksze problemy wystepuja przy okazji niektórych przedsiewziec afrykanskich. Wspólnota jest przeciez aktywna takze w krajach znajdujacych sie w stanie wojny oraz ogarnietych konfliktami etnicznymi, na przyklad w Ruandzie i Burundi. Latwo sobie wyobrazic trudnosci, jakie tam napotykamy, poczynajac od problemów ekonomicznych az po kwestie ochrony zdrowia. Lecz pomimo wszystkich tych przeszkód poszczególne wspólnoty sa swiadome dwóch waznych prawd. Wiedza przede wszystkim o tym, ze zawsze istnieje ktos bardziej ubogi, kogo trzeba przygarnac i pocieszyc. Maja równiez swiadomosc, ze zadna wspólnota, nawet najmniejsza, nie bedzie nigdy opuszczona i ze kazda podtrzymuje gesta siec solidarnosci. W tej sluzbie komunii wobec wszystkich rozrzuconych w swiecie "rodzin Sant’Egidio" przoduje, z powodu swego starszenstwa, wspólnota rzymska.
Jaka role w Waszej dzialalnosci odgrywa slynna juz sluzba na rzecz pokoju? Przekonalismy sie, ze wojna bywa matka wszelkiej biedy. Z tego powodu nasza milosc do ubogich przybrala w wielu sytuacjach postac pracy na rzecz pokoju - jego ochrony tam, gdzie jest zagrozony, pomocy w przywracaniu go, ulatwiania dialogu tam, gdzie zostal zaprzepaszczony. W tej sluzbie dla pokoju i pojednania mamy do dyspozycji wylacznie srodki ubogie: modlitwe, slowo, dzielenie z innymi trudów. W taki wlasnie sposób, w latach 1990-1992, pracowalismy nad pojednaniem miedzy rzadem Mozambiku a tamtejsza partyzantka. Polozylo ono kres wojnie domowej, która trwala od szesnastu lat i przyniosla milion zabitych. Mozambik to najbardziej znany przyklad naszej sluzby dla pokoju; inne takie przyklady to Balkany czy tzw. rejon Wielkich Jezior w Afryce (Ruanda, Burundi, Zair).
W kontekscie Sant’Egidio mówi sie czesto o "duchu Asyzu". Czy móglby Pan wyjasnic, co oznacza to wyrazenie? Bardzo przezylismy modlitewne spotkanie przedstawicieli Kosciolów chrzescijanskich i wielkich religii swiata, zaplanowane przez Papieza i zorganizowane w Asyzu w roku 1986, kiedy trwala jeszcze zimna wojna. Zapragnelismy, aby ta profetyczna inicjatywa Jana Pawla II nie poszla w zapomnienie - postanowilismy ja kontynuowac. Odtad "duch Asyzu" rozkwital w wielu miejscach swiata, jednoczac w modlitwie zwierzchników Kosciolów chrzescijanskich oraz wielu religii: obok siebie - juz nie przeciw sobie. W ciagu tych lat odkrylismy, jak wazne dla wychodzenia z pulapek nacjonalizmu i pojmowania religii w kategoriach etnicznych moga byc spotkania zwierzchników róznych wspólnot religijnych. I tak rok po roku, w Rzymie oraz innych miastach europejskich, odbywaly sie spotkania wciaz rosnacej liczby reprezentantów róznych religii: wyznan chrzescijanskich oraz Zydów, muzulmanów i buddystów. 1 wrzesnia 1989 roku, w piecdziesiata rocznice rozpoczecia drugiej wojny swiatowej, znalezlismy sie równiez w Warszawie.
Religie niosa w swej glebi uniwersalne przeslanie, którego przedmiotem jest milosc, owa "moc slabosci", która nie rodzi sie z wladzy, srodków ekonomicznych lub politycznych, lecz z modlitwy i z nastawienia ducha. Oto "duch Asyzu".
Jak godzic ze soba otwartosc na wszelka odmiennosc z wiernoscia wobec Ewangelii? Jak unikac indyferentyzmu w kontekscie dialogu miedzyreligijnego? Jak byc jednoczesnie misjonarzem i czlowiekiem dialogu? Aby odpowiedziec na te pytania, trzeba by znów przywolac "ducha Asyzu". Zgromadzenie wyznawców róznych religii w celu modlitwy o pokój to nie synkretyzm: w Asyzu nie modlilismy sie razem, lecz jeden obok drugiego. Postepujac w ten sposób, odpowiadalismy na apel Papieza o "wyzwalanie duchowych energii" wszedzie tam, gdzie chrzescijanstwo stanowi zaczyn w ciescie uczynionym z róznych rodzajów maki i wlozonym w misterium historii. Kosciól katolicki przez wzglad na swój uniwersalizm poszukuje jednosci. Organizujac spotkania ludzi róznych religii, nie sieje zametu, lecz powoduje wymiane, majaca wplyw na budowanie pokoju, a takze sklada znaczace swiadectwo. Wszystko to sprzeciwia sie indyferentyzmowi.
Jan Pawel II w encyklice Redemptoris missio wyjasnia, jaki moze byc udzial dialogu w uniwersalnej misji Kosciola. W naszym swiecie, gdzie razem zyja ludzie odmiennych wiar i kultur, dialog jawi sie jako koniecznosc. Lecz jednoczesnie dialog ten nie oznacza jakiejs postaci synkretyzmu, zacierania róznic. Jestem przekonany, ze dzis konieczne sa silne przekonania i poglebienie wlasnej tozsamosci - wlasnie dlatego by przezywac prawdziwy dialog. Chrzescijanie powinni odnawiac swa wiare w Jezusa Chrystusa, Zbawiciela czlowieka, aby móc szczerze dialogowac z innymi. Co wiecej, dla Wspólnoty Sant’Egidio "duch Asyzu" nigdy nie oznaczal porzucenia misji - wlasnie w ostatnich pietnastu latach z jeszcze wiekszym przekonaniem i jeszcze bardziej owocnie glosilismy Ewangelie.
ANDREA RICCARDI, ur. 1950, historyk, wykladowca Terza Universita w Rzymie. Specjalizuje sie w nowozytnej i najnowszej historii Kosciola. Zalozyciel Wspólnoty Sant’Egidio.
|