Modlitwa Krzyża Świętego

Udostępnij

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Święto apostoła Barnaby, towarzysza Pawła w Antiochii i w pierwszej podróży apostolskiej.


Czytanie Slowa Bozego

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

To jest Ewangelia biednych,
wyzwolenie dla więźniów,
wzrok dla niewidomych, wolność
dla prześladowanych.

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

Jana 19,31-37

Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili.

 

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

Syn człowieczy przyszedł służyć,
kto chce być wielki, niech służy innym

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

Dzisiaj Kościół obchodzi Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, i choć jest to stosunkowo niedawne wspomnienie liturgiczne, ma swoje korzenie w samym sercu chrześcijaństwa. Prefacja do liturgii, jakby chcąc ukazać nam jego głęboki sens, zachęca nas do kontemplacji tajemnicy miłości Jezusa: „On wywyższony na krzyżu, w swojej nieskończonej miłości ofiarował za nas samego siebie. Z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, i tam wzięły początek sakramenty Kościoła, aby wszyscy ludzie, pociągnięci do otwartego Serca Zbawiciela, z radością czerpali ze źródeł zbawienia.”. Liturgia wyśpiewuje „serce” Jezusa jako źródło zbawienia. Św. Jan pisze: „Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda”. Ta liturgiczna pamiątka jest wezwaniem skierowanym do nas wszystkich, abyśmy zwrócili uwagę na tajemnicę serca, które ogołaca się dla naszego zbawienia. Jest to serce z ciała, które bywało poruszone, które płakało, wzruszało się, było pełne pasji - nigdy wobec siebie, ale tylko wobec innych. On nie czynił nikomu żadnych przywilejów, z wyjątkiem najbiedniejszych, najmniejszych, najsłabszych, grzeszników. Jego serce nie jest takie jak nasze - często zrobione z kamienia, nieczułe nawet w obliczu tak wielkiej miłości. To właśnie ze współczucia i wzruszenia tego serca zaczęło się publiczne życie Jezusa. Św. Mateusz pisze (9, 36), że Jezus, przechodząc przez miasta i wioski Galilei, był poruszony przez tłumy ludzi, które do Niego przybyły, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Zaczął ich zbierać i leczyć. Wraz z Jezusem wreszcie przybył ten dobry pasterz, o którym głosił prorok Ezechiel: „Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły”. Ewangelia wg św. Jana zachęca nas, abyśmy wpatrywali się w Ukrzyżowanego, w to serce, które pozwoliło się przebić za nas, aby przywrócić ludziom siłę do miłości.