Wigilia Dnia Pańskiego

Udostępnij

Święto Czarnego Chrystusa z Esquipulas w Gwatemali, czczonego w całej Ameryce Środkowej.


Czytanie Slowa Bozego

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

Każdy, kto żyje i wierzy we mnie,
nie umrze na wieki.

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

1 Księga Samuela 9,1-4.17-19.26; 10,1

Był pewien dzielny wojownik z rodu Beniamina - a na imię mu było Kisz, syn Abiela, syna Serora, syna Bekorata, syna Afijacha, syna Beniamina. Miał on syna imieniem Saul, wysokiego i dorodnego, a nie było od niego piękniejszego człowieka wśród synów izraelskich. Wzrostem o głowę przewyższał cały lud. Gdy zaginęły oślice Kisza, ojca Saula, rzekł Kisz do swego syna, Saula: «Weź z sobą jednego z chłopców i udaj się na poszukiwanie oślic». Przeszli więc przez górę Efraima, przeszli przez ziemię Szalisza, lecz ich nie znaleźli. Powędrowali przez krainę Szaalim: [tam] ich nie było. Poszli do ziemi Jemini i również nie znaleźli. Kiedy Samuel spostrzegł Saula, odezwał się do niego Pan: «Oto ten człowiek, o którym ci mówiłem, ten, który ma rządzić moim ludem». Saul podszedł tymczasem do Samuela w bramie i rzekł: «Wskaż mi, proszę, gdzie jest dom Widzącego». Samuel odparł Saulowi: «To ja jestem Widzący. Chodź ze mną na wyżynę! Dziś jeść będziecie ze mną, a jutro pozwolę ci odejść, powiem ci też wszystko, co jest w twym sercu. a on położył się spać.
Gdy wschodziła zorza, Samuel obudził Saula na tarasie, mówiąc: «Wstań, abym cię w drogę wyprawił». Saul więc wstał i wyszli z domu obaj, on i Samuel. Samuel wziął wtedy naczyńko z olejem i wylał na jego głowę, ucałował go i rzekł: «Czyż nie namaścił cię Pan <na wodza swego ludu, Izraela? Ty więc będziesz rządził ludem Pana i wybawisz go z ręki jego wrogów dokoła. A oto znak dla ciebie, że> Pan cię namaścił na wodza nad swoim dziedzictwem:

 

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

Jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą,
mówi Pan.

Alleluja, Alleluja, Alleluja!

Pan jest poruszony smutną sytuacją swego ludu. I interweniuje, przesuwając szeregi pozornie drugorzędnych wydarzeń, jak w tym przypadku, za pomocą pomniejszych osobowości. Zaprawdę, to właśnie w „drobnych” rzeczach Pan objawia, że to dzieło jest całkowicie Jego. Wybór Saula również wpisuje się w tę logikę. Tak działa Bóg. Misterium Bożego Narodzenia, które niedawno obchodziliśmy, naznaczone jest peryferiami i małością: sam Bóg staje się dzieckiem. To zawsze był sposób działania Boga. Samuel został ostrzeżony dzień wcześniej. A podczas spotkania z Saulem odbywa się namaszczenie. Nie jest to obrzęd ezoteryczny i tajemniczy: wszystko dzieje się w normalności i bogactwie relacji: to w spotkaniu, w bezpośredniej rozmowie urzeczywistnia się plan Boga. Saul nie zna Samuela i nie polega na specjalnych środkach, aby czegoś się o nim dowiedzieć. Zdaje sobie sprawę, że nie jest „wróżbitą”, ale prorokiem, mężem Bożym. Najpierw pyta dziewczęta, potem nieznajomego, którego spotyka na ulicy. Samuel również nie zna Saula; ale polega na Panu, który wskaże mu wybranego. Saul szuka zagubionych oślic i idzie do proroka; chce też nagrodzić go za pomoc, jakiej może mu udzielić, a zamiast tego zostaje zaproszony do udziału w uczcie i do spędzenia nocy w wiosce. Chce zapytać o swoje oślice i otrzymuje o nich zapewnienie; choć niczego nie posiada (pieniądze należą do sługi), słyszy, że „wszystko to, co Izrael ma wartościowego” należy do niego i jego rodziny. W rozmowie z Samuelem Saul pyta, jak to możliwe, że „to, co cenne” w Izraelu, należy do niego, do członka najmniejszego plemienia i najmniej ważnej rodziny. Na to pytanie nie ma odpowiedzi, ale Samuel każe mu usiąść na uczcie na naczelnym miejscu. Podczas tej wieczerzy wokół tego samego stołu nawiązuje się więź miłości i braterstwa. Przyjaźń w Biblii jest integralną częścią wiary wierzących, a wręcz sposobem przeżywania wiary z Bogiem i pośród nas.